Polskie Kursy Kosmetyczne w Londynie - Beauty Training Studio

Historia makijażu.
Wyobrażenia o ideale piękna…Rozwój architektury, malarstwa i rzeźby, jak również przyozdabianie ciała, w tym i makijaż, zaczęło kształtować sztukę oraz upodobania estetyczne swojej epoki. 
Kryteria ideału piękna zmieniają się z biegiem czasu, ewoluuje również sposób podkreślania urody, bowiem coraz to inne elementy wysuwane są na plan pierwszy. W każdej epoce można znaleźć charakterystyczny typ urody kobiecej, umiejętnie podkreślony odpowiednim uczesaniem, strojem oraz makijażem…Makijaż, nasza druga skóra, w swojej wielości i różnorodności form jest erotycznym sygnałem, historią społeczeństwa, mody oraz moralności. A także symbolem psychologicznych i filozoficznych poszukiwań nieuchwytnej definicji tego, czym jest piękno. Kobieta z makijażem obrazuje ni mniej, ni więcej tylko twarz wieku, w którym przyszło jej żyć…
1. Egipt
W Egipcie kultywowanym ideałem piękna była królowa Nefretete. Dziś z jej słynnego popiersia możemy dokładnie odczytać, w jaki sposób kobiety tego okresu podkreślały urodę. Egipcjanki unikały działania słońca, ponieważ opaleniznę uznawano za przejaw prostoty, dlatego kobiety rozjaśniały twarz po przez pudrowanie skóry jasną ochrą, dla kontrastu bardzo mocno podkreślały oczy za pomocą czarnego węgla nadając im kształt migdała, a powiekę wypełniały zielonym barwnikiem uzyskiwanym z malachitu. Brwi najczęściej były w całości golone, a następnie czarnym ołówkiem rysowano nowe, które były stanowczo wydłużone w kierunku skroni. Rzęsy starannie przyciemniały i usztywniały za pomocą mieszaniny sadzy, oliwy i białka. Podkreślanie oczu miało znaczenie symboliczne, ponieważ w ten sposób oddawano cześć bogu słońca – Ra.Do malowania ust kobiety używały sztyftu z utwardzonego wosku, przypominającego dzisiejszą pomadkę.Makijaż tych czasów nie był tylko i wyłącznie przywilejem kobiet. Również mężczyźni i dzieci przyozdabiali twarze gdyż makijaż spełniał funkcję nie tylko estetyczną, ale i higieniczną – chronił oczy przed stanami zapalnymi wywoływanymi przez kurz, słońce i owady, szczególnie dokuczliwe podczas wylewów Nilu. Ówczesne czasy charakteryzują się wysokim poziomie kosmetyki zdobniczej. Świadczą o tym znaleziska z grobowców faraonów, gdzie oprócz przedmiotów codziennego użytku odkryto barwne palety do szminek, szczypczyki depilacyjne, kremy, farby do ust i oczu, pudry oraz wiele innych przydatnych przyborów. Starożytne pamiątki dowodzą, że Egipcjanie chętnie sięgali po hennę, którą barwili sobie brwi, rzęsy, włosy, paznokcie, a panowie nawet wąsy, na kolor czerwonobrunatny.
2. Grecja
Grecy, podobnie jak Egipcjanie, wiele czasu poświęcali zabiegom higienicznym i kosmetycznym. To właśnie od greckiego słowa „kosmetikos” – oznaczającego zdobienie pochodzi słowo kosmetyka.W Grecji po raz pierwszy wyodrębnił się zawód, którego przedstawiciele -wykształceni niewolnicy zajmowali się wyłącznie kosmetyką twarzy i ciała.
Greczynki chętnie sięgały po róż i szminkę, pudrowały się i cieniowały powieki czarnym węglem. Nade wszystko ceniono wówczas jasną, lśniącą skórę, którą panie starały się jeszcze bardziej rozjaśnić za pomocą środków wybielających. Do najpopularniejszych kosmetyków należały maseczki kosmetyczne, które sporządzano z mleka i chleba oraz germańskie mydło z koziego tłuszczu i bukowego popiołu. Do akcesoriów toaletowych Greczynki należały: metalowe lusterko, długie szpilki i grzebień do włosów z kości słoniowej, pinceta do regulowania brwi i rzęs oraz flakoniki do perfumMimo dostępności podobnych środków upiększających, makijaż Greczynek był znacznie bardziej powściągliwy od wyrazistego makijażu Egipcjanek. W Grecji uznawano za nieprzyzwoite przyciąganie wzroku mężczyzn odważniejszym makijażem. Był to natomiast przywilej kurtyzan, które grubo pokrywały twarz ołowianym pudrem, na policzki kładły farby roślinne, wargi malowały na jaskrawoczerwony kolor, a oczy zwykły mocno podkreślać czarnym węglowym ołówkiem.
3. Rzym
Zasady kosmetyczne wyznaczone przez Greków przejęli Rzymianie. Porady na temat, jak dbać o urodę, możemy spotkać w najwybitniejszych dziełach literackich tego okresu. I tak np. w „Sztuce kochania” Owidiusza czytamy, że „piękność nie wszystkim jest dana z łaski niebios, z bogów ręki, wiele kobiet musi sztucznie potęgować swoje wdzięki, najpiękniejsza z kobiet gaśnie, jeśli zabiegów nie czyni”.Ciekawym faktem jest, że makijaż w starożytnym Rzymie obejmował wszystkie odkryte części ciała. Ramiona malowano na biało farbą ołowianą, policzki i usta ochrą na kolor czerwony, zaś rzęsy i całe powieki sadzą lub antymonem na czarno. Rzymianki, tak jak Greczynki, nade wszystko ceniły jasną cerę, stosowały zatem najróżniejsze maseczki, które miały za zadanie jeszcze bardziej ją wybielić. Jedna z recept na wybielającą miksturę zaleca, by sproszkowane pestki daktyli wymieszać z mączką z płatków różanych, a następnie dodać drobno zmielony nawóz krokodyli... Jak widzimy już w odniesieniu do tych czasów możemy używać znanego określenia – chcesz być piękna musisz cierpieć Podstawą kosmetyki w starożytnym Rzymie była zdecydowanie higiena. Dowodem, jaką wagę przywiązywali do niej Rzymianie, są słynne łaźnie rzymskie, w których początkowo mężczyźni i kobiety kąpali się razem. Ten nacisk na higienę nie powinien nikogo dziwić – Rzymianin pod togą nie nosił ani bielizny, ani skarpetek. W łaźniach skupiało się codzienne życie Rzymian gdyż poza basenami kąpielowymi i wannami z bieżącą wodą znaleźć można było biblioteki, sale masażu, gabinety kosmetyczne, zakłady fryzjerskie oraz sale gimnastyczne. W starożytnym Rzymie zarówno panie, jak i panowie w jednakowym stopniu używali preparatów upiększających. Rzymscy generałowie przed każdą bitwą lub tryumfalnym wjazdem do Rzymu szminkowali sobie twarze.Dzięki zachowanym do naszych czasów pamiątkom starożytnym dowiadujemy się na przykład, że Egipcjanie chętnie sięgali po hennę, którą barwili sobie brwi, rzęsy, włosy, a panowie nawet wąsy, na kolor czerwonobrunatny. Henna używana była również do3malowania paznokci. Egipcjanki pudrowały twarz jasną ochrą, a policzki barwiły liśćmi henny. Do malowania ust używały sztyftu z utwardzonego wosku, przypominającego dzisiejszą pomadkę. W papirusach odnaleziono również interesujące przepisy kosmetyczne, np. „jak ze starca zrobić młodzieńca?”, jak przyrządzić upiększające mieszanki ziołowe i wiele innych cennych porad.
4. Średniowiecze
W średniowieczu znany na ze wcześniejszych epok kult ciała stracił rację bytu, a kosmetyka przestała się rozwijać. Asceza spowodowała, że w ciągu niewielu pokoleń doszło do tego, że odsłanianie ciała – tak powszechne w starożytności – stało się wręcz hańbą, a jego pielęgnowanie uznano za oznakę próżności.Niedoskonałości urody panie korygowały w zaciszu swoich komnat. Wiemy, że czternastowieczna dama poprawiała swoją urodę, farbując usta i dziąsła korą z pnia lub korzenia orzechowca. W średniowiecznej Polsce popularną pomadką do ust była... krew z węża, która miała za zadanie nie tylko dodawać urody, ale i niwelować niemiły zapach zębów i dziąseł. Innym popularnym sposobem na pozbycie się nieprzyjemnego zapachu z ust było wkładanie pod język listka laurowego. Kanonem kobiecej urody była szlachetna bladość, którą uzyskiwano, łącząc kleik z mąka owsianą wymieszaną z węglanem ołowiu. Dodatkowo wybielano twarz kadzidłem i mlekiem. Popularne stały się maseczki przeciwko zanieczyszczeniom skóry, które sporządzano z mączki fasolowej wymieszanej z miodem i żółcią wołu, z suszonych korzeni ogórka leśnego, lub po prostu ze zmiażdżonej rzodkwi zmieszanej z miodem. Maść odmładzającą robiono z miodu i jajek, zaś ze zmarszczkami walczono, stosując kąpiele parowe. Dłonie panie pielęgnowały suszoną gorczycą albo mielonymi migdałami. Jednak za najcenniejsze środki kosmetyczne uważano wodę z marcowego śniegu i pierwszą deszczówkę.
5. Renesans 
W okresie odrodzenia – w związku z powrotem zachwytu nad pięknem ciała ludzkiego – wzrasta zainteresowanie sztuką upiększania. Jednocześnie zanikają podstawowe zasady higieny – ludzie popadli z jednej skrajności w drugą: uwierzyli, że woda szkodzi zdrowiu, osłabia, niszczy skórę i tworzy idealne podłoże do szerzenia się chorób zakaźnych. Zamiast codziennego mycia ciała stosowano maseczki odżywcze z pasty chlebowej z mlekiem i żelatyny, do których dodawano migdały, ziarna sosny i melonów. Z ideał piękna tego okresu uważano kobietę pulchną i barczystą. Zarówno twarz, jak i ostentacyjnie prezentowane ciało było w całości mocno pudrowane i rozjaśniane. Ważną rolę w wyglądzie kobiet odgrywały włosy. Musiały być długie, gęste oraz lśniące. Kosmetyka upiększająca rozwinęła się w szczególności na dworze francuskim, gdzie kobiety w dużych ilościach używały pomadki i różu.
6. Barok
Epoka, która szczególną troską objęła estetykę i upiększanie ciała. Kobiety starały się być wiecznie młode, delikatne. Ideałem były łagodne rysy twarzy, wesołe kokieteryjne i cieple spojrzenie. Twarz pokrywały emalią, a włosy srebrzystym pudrem lub nakładały peruki. Używały czerwonego różu i fioletowych szminek.W wieku XVII i XVIII nawrót do kultu piękna fizycznego najlepiej odzwierciedlają obyczaje panujące na dworze francuskim do czasu Wielkiej Rewolucji. W tym okresie triumfy święciło wszystko, co przeciwne naturze. Korygowano, upiększano, malowano i sznurowano, co tylko się dało. Podstawowym środkiem kosmetycznym rokoko był puder. Pudrowano sobie nie tylko twarz, ale też dekolt, ramiona, dłonie, a nawet peruki. Co ciekawe, pudru używały nie tylko damy, ale również mężczyźni i dzieci. Nakładano go, by nadać licu modną bladość, ukryć oznaki starzenia się, zmarszczki oraz siwe włosy.Do pudrowania używano drobno zmielonej elastycznej mączki ryżowej albo tańszej mączki zbożowej – mocno wyperfumowanej i z dodatkiem barwników. Najbardziej popularny puder ołowiany był bardzo niebezpieczny dla zdrowia. Nierozsądne używanie tego specyfiku sprawiało, że uroda ówczesnych piękności gasła przed trzydziestym rokiem życia. Panie, bowiem szybko dostawały pryszczy i zaskórników, miały żółtą, zniszczoną i zwiotczałą skórę. Dla kontrastu, do twarzy upudrowanej prawie na biało używano w nadmiarze tuszu do rzęs, ołówka do brwi i pomadki do warg. Rumieńce malowano różem na warstwie pudru. Wszystkie pryszcze, wągry i blizny po ospie damy ukrywały pod plasterkami piękności, zwanymi muszkami. Małe muszki robiono z jedwabiu, tafty i skóry. Dostępne były we wszystkich możliwych kształtach: zwierząt (żuczków, zajączków, świnek, serduszek, księżyców i gwiazdek). Niektórzy sądzą, że muszki tak naprawdę tuszowały ugryzienia po owadach lub wykwity skórne związane z brakiem dbałości o higienę.
 Lata 20
Nigdy wcześniej w estetyce nie panowało tyle anarchii, co w czasach po zakończeniu I wojny światowej. Koloryt tej dekadzie nadawały sztuczność i przesada. Po latach wojennej ascezy nastąpił powrót wyrafinowanej kobiecości. To wtedy świadoma swego czaru kobieta odkrywa przed światem linię ramion i nóg (styl Coco Chanel), decyduje się na ścięcie włosów (fryzura Bob) i zaczyna je kręcić (pierwsza trwała ondulacja). By nadać figurze wygląd chłopczycy, katuje ciało dietami i zażywa cudowne pigułki (przemysł farmaceutyczny produkuje pierwsze syntetyczne witaminy). Rozpoczyna się szybki rozwój chirurgii plastycznej; w Berlinie lekarze przeprowadzają pierwsze bezbliznowe operacje plastyczne nosa.Makijaż tego okresu szokował kolorystyką i fakturą. Stał się wyrazem niezależności i nowoczesności. Kosmetolodzy tworzą pierwsze błyszczyki do ust, a w 1923 r. powstaje zalotka do rzęs oraz zostaje ustalony kanon doboru cienia do powiek zgodnie z kolorem tęczówki. Wszystko to sprawia, że pojęcie urody staje się bardziej seksualne aniżeli społeczne. Pojawiają się pierwsze symbole seksu. Wprowadza się pojęcie seksapilu.
Makijaż lat dwudziestych charakteryzował się kilkoma elementami; jasną cerą przypudrowywaną, o co najmniej dwa tony jaśniejszym pudrem niż naturalny kolor skóry. Wydawała się ona wtedy świeża i młoda, maskując także niedoskonałości. Kolejny ważny element to usta, które musiały być w ciemnym kolorze tak, aby kontrastując z jasną cerą, nadawały efekt seksapilu i drapieżności. Za pożądany kształt uznawano usta wąski z mocno zarysowym tzw. serduszkiem na górnej wardze. W tym celu konieczne było staranne obrysowanie konturu ust ciemną kredką. Oczy także musiały być mocno zarysowane, a cień nałożony na powiece jak i pod okiem, sprawiał efekt zadymienia i nawał okrągły kształt oczom. Tego typu sposób podkreślania oka dosyć często prowadził do wytworzenia wrażenia smutnego oka. Oprawą oka są brwi, w latach dwudziestych podkreślanie brwi było bardzo charakterystyczne, brwi kobiet wyskubane były dosyć cienko, a do tego podkreślano je ciemną kredką, ich kształt koniecznie musiał schodzić w dół skroni, i zazwyczaj były sztucznie domalowywane by wydawały się dłuższe. Królowały mocno wytuszowane i podkreślające spojrzenie rzęsy.  
Lata 60
’W dziedzinie makijażu lata 60 kanonem piękna stała się Twiggy. Jej makijaż powstał na zasadzie silnego kontrastu: bardzo jasnego podkładu i bardzo ciemnego eye-linera, który nanoszono na dolne i górne powieki. Starano się, aby końce narysowanych eye-linerem kresek nie spotkały się w rogu oka, po to, by oczy sprawiały wrażenie tak dużych, jak to możliwe. Obrysowanie wnętrza oka czarną kredką podkreślało głębię spojrzenia, a powieki pokryte opalizującym cieniem w kolorze niebieskim i brzoskwiniowym na łuku brwiowym dopełniały makijażu. Usta zarysowywano złoto-oranżową szminką i opalizującym błyszczykiem.Inny nurt makijażu lat 60. to powielanie nadąsanego wyglądu w stylu Brigitte Bardot. Matowy podkład, podkreślenie i przyciemnienie brwi ołówkiem, powieki zarysowane beżowym i mocno czekoladowym cieniem oraz metry sztucznych rzęs. Ciężar makijażu wyraźnie spoczywał na oczach. Usta obrysowane konturówką w kolorze czekolady i wypełnione szminką w kolorze beżowym, prawie cielistym, pozostawały w cieniu.9. Lata 70Następne dziesięciolecie wiele osób nazywa okresem totalnego połysku – glamour.
 Lata 70
. kojarzą się z kolorem purpury, nocnym życiem, butami na platformach, „Gorączką sobotniej nocy” i mężczyznami w makijażu takimi jak Dawid Bowie czy zespół The Kiss.Kanon piękna lat 70. opierał się na dwóch biegunach. Jeden reprezentowany przez stylizację bohaterek serialu „Aniołki Charliego” nawiązywał do neutralnego naturalizmu.Drugi to królowa dyskoteki z mocno podkreślonymi powiekami na bazie burgunda i czerni puszystej, które łączono z fiołkowo-lawendową purpurą. Wszystko obficie było posypane6brokatem. Błyszczał nawet róż nałożony na kość policzkową. Usta rysowano ciemną konturówką w kolorze czerwieni burgundzkiej i pokrywano błyszczącą szminką w odcieniu różowo-purpurowym.W latach 70-tych triumfują dzieci kwiaty. Na świecie zaroiło się od spodni dzwonów, koralików. Makijaż odzwierciedla szaleństwo tej dekady: nigdy przedtem ani nigdy potem nie używano w takich ilościach niebieskich i białych matowych cieni do oczu.10. Lata 80Styl punkowy to najlepszy przykład tego, w jaki sposób na początku każdego dziesięciolecia buntujemy się przeciwko temu, co obowiązywało w poprzednim. Nic nie może dalej odbiegać od powierzchownego uroku lat 70. niż twardy, anarchiczny styl punkowy. W rzeczywistości styl ten reprezentował ruch antyestetyczny. Wdawało się, że kobiety robiły wszystko, co w ich mocy, żeby stać się zaprzeczeniem konwencjonalnego piękna. Paradoksalnie jednak sprawiło to, iż wszystko, co dotyczy piękna, stało się jeszcze bardziej interesujące, jeszcze bardziej prowokujące. Czarny był kolorem tamtej chwili. Jego surowość kontrastowała z białym odcieniem cery . Stosowany w tym makijażu eye-liner nakładało się wzdłuż powieki, tworząc ostrą linię kończącą się na drugiej stronie oka. Ostre zaznaczenie kości policzkowych i nałożenie podkładu na usta dopełniało wizerunku zbuntowanej stylizacji tamtych lat.11. Lata 90Zmęczenie kolorem i antymakijażem zaowocowało na początku lat 90 pojawieniem się nurtu naturalnego w makijażu. Gama cielistych brązów, piaskowych beżów, ecru i odcieni kości słoniowej utworzyła paletę barw ocieplających twarz, dających wrażenie świeżości, blasku i elegancji.„Make-up no make-up” makijaż wyglądający jak niemakijaż modelował przede wszystkim twarz, nie tworząc zdecydowanej plamy kolorystycznej na powiece czy w zarysie ust. Stąd też wiele kobiet pozostało wiernych tej stylizacji do dzisiaj, tworząc ponadczasowe schematy makijażu.
Lata 90
. pozwoliły kobiecie na dokonanie wyboru. Stylizacje, trendy, kolory makijażu nie narzucają ściśle obowiązującej linii estetycznej, tak jak działo się to w omawianych wcześniej dekadach....